3.09.2016

DNI NAGRODY LITERACKIEJ GDYNIA 2016

Gorąco zapraszam na Dni Nagrody Literackiej GDYNIA 2016, które odbędą się w dniach 8–11 września w Muzeum Miasta Gdyni oraz Teatrze Miejskim. Czytelnicy będą mieli okazję spotkać się z nominowanymi do nagrody w czterech kategoriach: poezja, proza, eseistyka i przekład na język polski. Laureatów 11. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA poznamy w sobotę 10 września podczas uroczystej Gali – w dniu kolejnym spotkają się oni z publicznością.
W kolejnym dniu nagrodzeni spotkają się z publicznością. Tegorocznemu finałowi NLG towarzyszyć będą dodatkowe atrakcje, w tympremiera 27. numeru „Kwartalnika Artystycznego Bliza” poświęconego Nagrodzie z udziałem m.in. Pawła Huellego i Agaty Bielik-Robsonkoncert Macieja Fortuny „Szymborska”, ruszy też Czytelnia Dworcowa, a aktorzy poproszą pasażerów o Słowo do kontroli.


PROGRAM:
8.09 | czwartek
10.00–20.00 Czytelnia Dworcowa NLG | Hall Dworca PKP Gdynia Główna
16.00–18.00 Akcja „Słowo do kontroli“ | ZKM Gdynia
Muzeum Miasta Gdyni | wstęp wolny
17.30 Spotkanie z Nominowanymi w kategorii eseistyka – prowadzi: Grzegorz Olszański
19.00 Spotkanie z Nominowanymi w kategorii poezja – prowadzi: Maciej Jakubowiak
20.30 Promocja 27. numeru „Kwartalnika Artystycznego Bliza” poświęconego Nagrodzie Literackiej GDYNIA z udziałem m.in. Agaty Bielik-Robson i Małgorzaty Książek-Czermińskiej – prowadzi: Paweł Huelle
9.09 | piątek
10.00–20.00 Czytelnia Dworcowa NLG | Hall Dworca PKP Gdynia Główna
16.00–18.00 Akcja „Słowo do kontroli“ | ZKM Gdynia
Muzeum Miasta Gdyni | wstęp wolny
17.30 Spotkanie z Nominowanymi w kategorii proza – prowadzi: Michał Sowiński
19.00 Spotkanie z Nominowanymi w kategorii przekład na język polski – prowadzi: Tomasz Swoboda
Teatr im. Witolda Gombrowicza w Gdyni | wstęp na wejściówki
[do odebrania podczas spotkań z nominowanymi oraz w kasie teatru od 5.09]
21.00 Koncert multimedialny Macieja Fortuny „Szymborska”
10.09 | sobota
10.00–20.00 Czytelnia Dworcowa NLG | Hall Dworca PKP Gdynia Główna
14.00–16.00 Akcja „Słowo do kontroli“ | ZKM Gdynia
Teatr im. Witolda Gombrowicza w Gdyni | wstęp na zaproszenia
18.00 Gala Nagrody Literackiej GDYNIA
22.00 Retransmisja Gali na antenie TVP Kultura
11.09 | niedziela
Muzeum Miasta Gdyni | wstęp wolny
14.00 Spotkanie z Laureatem w kategorii eseistyka – prowadzi: Grzegorz Olszański
15.00 spotkanie z laureatem w kategorii poezja – prowadzi: Maciej Jakubowiak
16.00 spotkanie z laureatem w kategorii proza – prowadzi: Michał Sowiński
17.00 spotkanie z laureatem w kategorii przekład na język polski – prowadzi: Tomasz Swoboda

W czwartek, 8 września, o godz. 17:30 Grzegorz Olszański porozmawia z autorami esejów:Lidią Kośką, Michałem Książkiem, Renatą Lis, Michałem Pawłem Markowskim i Piotrem Pazińskim. O godz. 19:00 Maciej Jakubowiak przeprowadzi wywiady z poetkami i poetami:Kacprem Bartczakiem, Marią Bigoszewską, Hanną Janczak, Barbarą Klicką i Tadeuszem Pióro. Tego samego dnia o godz. 20:30 odbędzie się premiera 27. numeru „Kwartalnika Artystycznego Bliza” poświęconego 10-leciu Nagrody. Na spotkaniu inauguracyjnym gośćmi redaktora naczelnego Pawła Huellego będą przewodnicząca kapituły NLG Agata Bielik-Robson oraz prof. Małgorzata Książek-Czermińska.

W piątek, 9 września, o godz. 17:30 Michał Sowiński rozmawiać będzie z nominowanymi w kategorii proza: Weroniką Murek, Andrzejem Muszyńskim, Łukaszem Orbitowskim, Maciejem Płazą i Dominiką Słowik. Piątkowy wieczór będzie należał także do tłumaczy. O godz. 19:00 Tomasz Swoboda zaprosi na spotkanie z nominowanymi w kategorii przekład na język polski: Jackiem Giszczakiem, Jolantą Kozak, Robertem Papieskim, Agnieszką Pokojską i Anną Wasilewską

Więcej informacji na stronie festiwalu; nagrodaliterackagdynia.pl

Serdecznie zapraszam.

K.

30.08.2016

BOOKPORN?

Ja osobiście szukam szczęścia w detalach.
No i oczywiście w książkach.
A Wy?



K.

Grafika zapożyczona od lubimyczytac.pl

26.08.2016

NOWOŚCI CZEKAJĄCE NA WRZESIEŃ

Już we wrześniu zapowiadane są premiery 3 ksiązki J.K.Rowling, autorki serii o Harrym Potterze.
Książki będą oczywiście mocno zakorzenione w świecie czarodziejów. Potteromaniacy mogą więc spokojnie otrzeć łzy i spokojnie czekać na polskie wydania.

http://wyborcza.pl/7,75410,20560739,harry-potter-j-k-rowling-we-wrzesniu-wyda-trzy-nowe-ksiazki.html

Polecam przeczytać.
K.

24.08.2016

POSZUKUJĄC SZCZEGÓŁÓW W TRAKCIE STUDIOWANIA NIEBA, CZYLI WIELKA POWIEŚĆ WIKTORIAŃSKA

       Powieścią „Wszystko, co lśni” świat żyje już od jakiegoś czasu, mniej więcej od dwóch lat, kiedy to Eleanor Catton zdobyła Nagrodę Bookera i zatrzęsła tym samym całym światem czytelniczym, chociaż nic na to nie wskazywało. Początkowo nic nie zapowiadało sukcesu. „Wszystko, co lśni” po premierze w samej Nowej Zelandii zebrało dość przeciętne recenzje, na podobnym poziomie plasowała się sprzedaż jej pierwszej książki „Próba”. A potem nowozelandka otrzymała nagrodę Bookera i pobiła tym samym dwa rekordy – laur wręczono najmłodszej autorce w historii wyróżnienia tą nagrodą oraz nagrodzono najobszerniejszą książkę. Nowozelandka miała w chwili opublikowania książki 28 lat, a samo dzieło obejmuje ponad 900 stron, nie jest dziełem życia autorki, a raczej wiele obiecującym początkiem.

      Dzieło Catton jest sążniste i zarazem karkołomne. Fabuła wyjęta z XIX w., została podporządkowana prawom astrologii oraz regułom tworzącym powieści wiktoriańskie. Nic tam się nie dzieje przypadkiem. Każdy z bohaterów urodził się pod konkretną gwiazdą, a szczęście mu sprzyja albo nie. A powodzenie zamierzonych celów ma tutaj znaczenie szczególne. Znajdujemy się w roku 1866, w Nowej Zelandii, gdzie panuje gorączka złota, po złoty kruszec ściągają wszyscy, którzy pragną się wzbogacić lub dla których to szansa na nowe życie.

      Podporządkowanie regułom astrologii widać na każdym poziomie tekstu, począwszy od podziału na rozdziały, a na wydarzeniach i relacjach łączących bohaterów kończąc. Akcja powieści rozpoczyna się 27 stycznia 1866, na chwilę przed miesiącem synodycznym, w którym nie występuje pełnia. Z każdym rozdziałem księżyca ubywa, nadchodzi miesiąc pełny mroku, a wraz z tymi zdarzeniami fabuła staje się coraz bardziej tajemnicza i przerażająca. Dla wprawnego oka naturalnym będzie zanikanie powieści wraz z fazami księżyca. Kolejne rozdziały podporządkowane są objętością kolejnym fazom księżyca, pierwszy rozdział obejmuje 360 stron, każdy kolejny jest o połowę mniejszy od poprzedniego. W trakcie zanikania powieści dochodzi do jednoczesnego zanikania tego, co jest w niej najbardziej wiktoriańskie. Jedyną rzeczą, która pozostaje do samego końca powieści jest krótkie, poprzedzające każdy rozdział, stylizowane streszczenie zawartych w nim wydarzeń. Pozostałe elementy systematycznie są niwelowane z warstw powieści. Wszechwiedzący narrator, dla czytelników sprawiający wrażenie wyjętego z lamusa, chętnie ujawniający się w tekście, tłumaczący czytelnikowi wszelkie zawiłości pod koniec tekstu nie występuje, a obszerne realistyczne opisy niezliczonych przedmiotów, bohaterów, wnętrz, drobnych detali zostają ostatecznie zastąpione wyłącznie dialogami.

      Realizm powieści wiktoriańskiej autorka zderza z powieścią grozy. Kolejne rozdziały przynoszą niesamowite zdarzenia i zagadki: mamy zatem widmo, seans spirytystyczny, romantyczne pokrewieństwo dusz, przepowiednie, niewyjaśnione przeczucia. Dodatkowo w warstwie fabularnej „Wszystko, co lśni”, oprócz wątku nadprzyrodzonego znajdziemy skomplikowany kryminał. Na początku odkrywamy zwłoki byłego poszukiwacza złota Wellsa, w którego domu odnaleziono ogromną ilość sztabek złota niewiadomego pochodzenia, próbę samobójczą Anny, prostytutki o niejasnej przeszłości oraz dziwne zniknięcie lokalnego bogacza. Ilość osób zamieszanych w wydarzenia rośnie w tempie geometrycznym, a każdy z bohaterów przedstawia inną wersję wydarzeń. Dwunastu bohaterów, którzy spotykają się na tajnej naradzie w palarni w jednym z hoteli w Hokitika, to postacie gwiezdne. Każda z nich odpowiada jednemu znakowi zodiaku. Grupa pozostałych siedmiu bohaterów tworzy postacie planetarne. Wszystkich łączą wzajemne zależności, podporządkowane oddziaływaniom oraz przemieszczaniu się gwiazdozbiorów i planet po nieboskłonie, które zostały skrupulatnie zakreślone w tytułach rozdziałów. W takim wypadku przeznaczenie wydaje się nieuniknione, a wydarzenia od dawna ustalone.


      Czy zatem w takim połączeniu wątków i elementów różnych gatunków, podsyconych prawami astrologicznymi Catton udaje się osiągnąć powieść postmodernistyczną? Tak. A może jest to renesans realizmu? Tutaj także należy się zgodzić. A może stanowi to tylko literacką grę. Owszem, ale nie tylko. Łącząc wszystkie elementy udało się autorce stworzyć rzecz zupełnie oryginalną, a wielowarstwowość powieści emanuje pewną dyskretną ironią. Naśmiewa się z własnych bohaterów, ukazuje grube szwy konwencji w niej zawartych. Warto przebrnąć przez wszystkie wątki, nawet gdy noszą pozory chaosu i niewiele je łączy, gdyż na końcu wreszcie się spajają. Frazę Catton ma nad wyraz wyszlifowaną, przemyślaną. Aż strach pomyśleć, co następnego Catton stworzy.

K.